Tren IX

Tren IX – W tym trenie Kochanowski nie przywołuje ani nie wymienia córki. Poeta rozpoczyna od apostrofy, która jest ironiczna, wątpi w wartości stoickie, które były dla niego w życiu do tej pory ważne. Mówi, że mądrość nie daje pewności, że człowiek poradzi sobie ze wszystkimi problemami. Mówi, że jeżleli mądrość daje spokój, ochroną przed frasunkami, to byłby w stanie zapłacić za nią duże pieniądze. Jest to również wypowiedź o charakterze ironicznym, Kochanowski wie,że nie może zapłacić za mądrość, ona sama nie przynosi ukojenia w cierpieniu. Autor podejmuje próbę charakterystki idealnej mądrości., która nie lęka się śmierci, nie jest przekupna, najważniejsze jest dla niej zaspokajanie potrzeb. Poeta mówi, że prawdziwie bogaty jest ten, kto posiada taką właśnie mądrość, bo nie musi podąrzać za dobrami materialnymi, nie zazdrości innym spokojnego życia. Tren ma formę dyskusji na temat smierci. Podejmuje refleksję nad wartością mądrości. Kochanowski jest nieszczęśliwy, bo całe życie stracił na dochodzeniu do osiągnięcia mądrości, a okazało się, że wobec ceirpienia i bólu to nie ma żadnego znaczenia, nie pomaga mu pozbierać się po stracie córki.

Tren XVII i XVIII

Tren XVII. Tren ten ma charakter psalmiczny. Lochanowski mówi o ingerencji Boga w jego życiu. Cierpienie, którym dotknął Bóg poetę ingeruje w całą jego osobę. Autor mówi, że nigdy nie pozbędzie się bólu, że cierpienie cały czas jest równie wielkie. Wobec przeznaczenia nie ma jednak żadnej władzy. Nie ma znaczenia czy zrezygnujemy z niebezpiecznych sytuacji chcąc zmniejszyć ryzyko nieszczęscia, bo ono i tak nas prędzej czy później dosięgnie. Kochanowski uważa, że Bóg nie miał powodu doświadczać go tak wielkim cierpieniem. Jego ból był tym większy, że był człowiekiem bardzo szczęśliwym, mądrym. W sytuacji jakiej się znalazł nawet rozum nie może mu pomóc. Ten, kto lekceważy cierpienie, oskarża go o złe intencje. Kochanowski odpiera zarzuty mówiąc, że podczas pisania wierszy jeszcze bardziej cierpiPoeta uważa, że jedynie Bóg jest w stanie pomóc mu ukoić ból. Tren XVIII. Kochanowski wypowiada się w imieniu wszystkich ludzi. Mówi, że nie pamiętamy o dziękczynieniu Bogu za dobro, które nas spotyka. Kiedy nie umiemy dziękować Bogu za to co mamy, szybko tracimy szczęście. Prosi Boga, by był surowszy, by przynajmniej w nieszczęściu można było się do niego zwrócić. Bóg ma wielką władzę nad człowiekiem i jego losami. Wystarczającą karą dla ludzi za niewdzięczność jest to, że Bóg się od ludzi odwraca. Poeta liczy na to, że Bóg ma wzgląd na człowieka pokornego, W ostatniej strofie mówi o sobie, uznaje swoją grzeszność, liczy na wybaczenie. Przeprasza Boga za to, że zwątpił w jego istnienie.

Tren XIII i XIV

Tren XIII. Poeta rozpoczyna od apostrofy do Urszulki. Mówi, że lepiej byłoby gdyby dziewczynka wcale się nie urodziła,ponieważ jej krótkie życie przyspożyło ojcu wielu cierpień. Życie urszulki Kochanowski porównuje do szybko uciekającego snu. Wraz z rzebudzeniem – śmiercią dziecka – poeta traci połowę duszy, druga połowa pozostaje na wieczną tęsknotę za córkąMówi,że Urszula, kiedy żyła była dla niego pociechą, teraz jest tylko przyczyną bólu i cierpień.Kochanowski kończy apostrofą do śmierci, zarzucając jej zachwianie porządku naturalnego poprzez zabieranie tak młodej osoby. Tren XIV. Poeta zadaje pytania retoryczne na temat wrót Hadesu, mitologizuje nawiązując do mitu o Orfeuszu. Następnie zwraca się do lutni czyli natchnienia, by ta pozostała przy nim, by swoimi pieśnieami mógł przekupić Boga umarłych. Epitety opisujące śmierć podkreślają nieprzyjazną żywym atmosferę krainy umarłych.Kochanowski ma nazieję, że pieśnie zagrane na lutni i jego żal przekupią Plutona. Poeta wolałby sam umrzeć niż musieć tak cierpieć. Deklaruje też, że jest gotowy umrzeć by móc być z córką.

Treny IX, X, XI i XII

Treny IX, X, XI zajmują w kompozycji całego cyklu szczególne miejsce.Stanowią apogeum bólu i żalu po straci dziecka, które doprowadza Kochanowskiego, poetę – filozofa, do dania świadectwa kryzysowi wyznawanych pogladów.Treny te zaprzeczają postawie stoickiej, oddają w wątpliwość znaczenie Cnoty i Mądrości, a więc tego wszystkiego, co stanowiło filozoficzny szkielet fraszek i pieśn. Treny dowodzą, że w wyniku cierpienia poeta nie potrafi zachować postawy do której wcześniej sam zachęcał w pieśniach. Jednocześnie treny nabierają uniwersalnego charakteru, ponieważ mówią o człowieku i jego postawie wobec śmierci, która może doprowadzić do wadzenia się z Bogiem, odrzucenia wartości, a nawet szaleństwa. Od tego momentu w cłym cyklu powoli będziemy obserwować próbę godzenia się z losem, Bogiem i powrót do stoickiej postawy dystansu i spokoju. Tren XII. Kochanowski idealizuje zmarłą córkę. Stosuje hiperbole wymieniając wiele epitetów, wyliczając liczne cnoty dziecka. Porównuje ją do kłosu, który nie miał szansy wzejść i wydać plonu. Choć Urszulka była tylko 30-miesięczną dziewczynką już widać było jej wyjątkowość. Była religijna. posłuszna, miała już swoją hierarchię wartości, była dobrze wychowana. Pogrzeb został porównany do siania ziarna.

Tren X i XI

Tren X – rozpoczyna się apostrofą do Urszulki. Tren założony z pytań dotyczących tego, co dzieje się ze zmarłym dzieckiem. Kochanowski odwołuje się do mitologii greckiej. Pyta, czy Urszulka jest w wodach Styksu. Zastanawia się, czy córka go pamięta, czy znajduje się teraz w niebie czy moze na wyspach szczęśliwych, pojawia się również koncepcja reinkarnacji. Krótkie życie Urszulki jest dla poety przyczyną wielkiego żalu. Mnogość systemów wartości przywołanych w wierszu i wspomnianych religii wskazuje na mocne załamanie systemu wartości poety i jego światopoglądu. Tren jest również wyrazem kryzysu religijnego. Kochanowski bardzo pragnie zobaczyć córkę. Tren XI – Rozpoczyna się od przytoczenia wypowiedzi Brutusa: „Fraszka cnota”, co jest wyrazem zupełnego załamania światopoglądu poety, który we wcześniejszej twórczości uważał właśnie cnotę za największą wartosć.Teraz cnota znaczy dla niego tyle co fraszka – jest czymś błahym. Kochanowski próbuje udowodnić, że cnota nie jest żadną gwarancją, że w życiu będą tylko szczęśliwe chwile. Wszystko jest w rekach losu, który jest przewrotny, nieprzewidywalny, przez Kochanowskiego nazwany wrogiem. Nie ma żadnego ratunku przed fatum, dla którego wszyscy są równie, nie ma znaczenia wiek, pochodzenie czy mądrość. Ludziom tylko wydaje się, że mają wpływ na to, co się wokół nich dzieje, chcą zagłębiać tjemnice niedostępne dla ludzi. Szukają odpowiedzi w snach, chociaż zdają sobie sprawę, że tajemnicy nie odkryją nigdy do końca. Na koniec poeta zwraca się do żałości. Obawia się, że z bólu i żalu po stracie córki straci rozum.

Tren XV i XVI

Tren XV – W apostrofie zwraca się do Erato i natchnienia, pokłada w twórczości nadzieję na ukojenie bólu. Chce pisać wiersze, póki nie umarł z żalu.Płacz swój porównuje do płaczu krwawego. Porównuje swoją krzywdę do cierpienia Niobe, która straciła czternaścioro dzieci. Zwraca się do Niobe bezpośrednio, zadaje ironiczne pytanie, mówi, że straciła dzieci z własnej bezmyślności. Pyta, jak można chcieć żyć z takim cierpieniem. Pyta Apolla i Latone czenu nie pozwalają umrzeć Niobe, wskazuje im owody, dla których mogliby ją uśmiercić. Jednym z nich jej wina jaką ponosi Niobe, a drugim zwykła litość. Niobe, nawet zamieniona w kamień cały czas płacze i cierpi. Ból rodzica po śmierci dzieci niegdy się nie skończy i nie można go niczym ukoić. Tren XVI. Na początku autor określa swój ból. Ze smutku porzuca nie tylko pisanie, ale także obawia się czy nie straci życia. Zastanawia się czy to tylko sen, czy może niestety jednak jawa. Ironizuje, mówiąc o postawie stoickiej. Stwierdza, że człowiekowi szczęśliwemu łatwo mówić, że w czasie nieszczęścia zachowa się z takim samym spokojem i równowagą jak w godzinach dobrych. Kiedy jesteśmy młodzi nie myslimy o śmierci, lekceważymy ją. Kiedy dotknie człowieka smutek, nie potrafi żyć tak jak w czasach radości i szczęścia, według zasad, które są wtedy dla niego ważne. Śmiercią zaczynamy się przejmować dopiero, kiedy jest ona blisko. Zwraca się do Cycerona, dziwiąc się, że nie potrafił on zapanować nad emocjami w momencie opuszczania miasta. Z powodu śmierci nie anuje nad swoimi uczuciami. W sytuacji, gdy dotyka człowieka nieszczęście trudno zachować spokój. Cyceron sam wpajając ludziom zasady stoickie, sam nie potrafił wcielić ich w życie. Poeta odwołuje się do podobnych sytuacji w życiu ich obu. Okazuje się, że zasady stoickie ciężko jest wcielić w życie. Jedynym lekiem na rany jest czas. Ostatnia zwrotka to apostrofa do czasu z prośbami o wyleczenie ran. Wiersz ma budowę stroficzną i jest pisany strofą saficką ( 11 – 11 – 11 – 5)