Autorzy książek

Jak już wspomnieliśmy o gwiazdach i ich chęcią bycia „na blacie”, to szukają oni sławy w różnych kategoriach nie tylko związanych z ich dziedziną, w której są lub powinni być specjalistami. Dlatego zaczynają szukać sławy między innymi właśnie w dyscyplinie, jaką jest pisanie książek Ciężko jest stwierdzić czy mają talent pisarski, czy dzieło jest samodzielnie napisane czy z pomocą prawdziwych specjalistów. Mają o tyle dobrze, że wcześniej ich znane nazwisko, które zawdzięczają sławie, daje im większe pole manewru na rynku związanym z literaturą. Wydana książka na pewno będzie miała duży popyt ze względu na ciekawość ludzką. Wszyscy będą się zastanawiać co osoba, która do tej pory nie robiła może napisać, czy potrafi to robić.
Mogą to być książki z różnymi poradami życiowymi. Coraz częściej spotykamy się z tym, że osoby nie po swoim fachu zajmują się dziedziną w życiu, która tak naprawdę nie jest ich specjalnością. I jak tu się sugerować takimi radami. Nie wolno jednak przekreślać danej osoby, bo faktycznie może się okazać, że ma ona dar i talent oraz umiejętności pisarskie. Jak ze wszystkim trzeba się przekonać, dopiero później oceniać. Jednak może się to wydawać troszkę niesprawiedliwe dla osób, które rzeczywiście potrafią pisać i są w tym dobre, ale nie mają możliwości, aby wybić się na szczyt. W tej sytuacji miejsce zajmują im wspomniane powyżej osoby, które zapychają swoją karierę innymi dodatki. Ale kto powiedział, że w życiu istnieje sprawiedliwość. Jedni muszą walczyć o to, aby cokolwiek osiągnąć, innym to przychodzi bez problemu i bez większego wysiłku.  Może warto zacząć umiejętności pisarskie od wystawiania tekstów na różnych blogach internetowych. Tam zawsze, ktoś je odnajdzie, a być może nawet zainspiruje. Mogą to być wiersze lub teksty pisane prozą. Lekkie opowiadania, bajki, wszelkiego rodzaju słowa napisane lekko, które przeniesie wyobraźnia przez ręce dla użytku publicznego.

Rodzaje książek

Są różnego rodzaju książki. Wymienić każdy z nich jest bardzo ciężko. Mogą to być romansidłom, inaczej nazywane harlekinami, mogą to być także książki fantastyczne, horrory, książki przygodowe, fabularne. Wrzucając te wszystkie kategorie do jednego worka można podsumować, że dobrze wpływają na naszą wyobraźnię. Niezależnie od tego jaką książkę czytamy, możemy mieć świadomość tego, że każdy z nas interpretuje ją dowolnie. Na przykład można by zrobić doświadczenie. 10 osób czyta tę samą książkę i po przeczytanie dzieli się swoimi przeżyciami w trakcie czytania, jakiego zakończenia się spodziewała, czy jest zadowolona, czy rozczarowana. Może też zilustrować swoje wyobrażenia w danej sytuacji. Dzięki temu, mielibyśmy rzetelny obraz, jak każdy z nas interpretuje życie inaczej. A życie składa się między innymi z takiego szczegółu jakim jest czytanie książek. Oczywiście może być to pochłaniające i możemy się wczuć w losy bohaterów, ale też, żeby nie zawładnęło to za bardzo naszym życiem. Mam na myśl zbyt duże utożsamianie się z bohaterami i ch perypetiami, które niekorzystnie mogą wpłynąć na nasze relacje z rodziną, otoczeniem.

Za dużo się naczytamy i nasze wymaganie mogą być troszkę mało przyziemne, nasza wyobraźnie przejmie górę. Może to się odzwierciedlić również w inny sposób. Jesteśmy tak pochłonięci z zapoznaniem się z literaturą, że zapominany o codziennych obowiązkach, zaniedbujemy najbliższych. Może to być negatywna skrajność naszej pasji. A wydawałoby się, że czytanie książek to same superlatywy. Można to podsumować krótko: „Co za dużo to niezdrowo”. Z wszystkiego w życiu należy korzystać w odpowiedniej mierze i ilości. Z pewnością dobrze jest mieć pasję, o której można rozmawiać godzinami, która jest częścią nas, naszego życia, ale dla pasjonaty jest  stawiana na pierwszym miejscu. Ale by wszystko wykonywać w taki sposób, by nie zaniedbywać codzienności i zachowanej w niej harmonii. Tak by umieć wszystko połączyć: obowiązki, najbliższych i pasję, którą w tej sytuacji jest czytanie książek.

Wiedza mieszka w książkach

Oprócz książek, które nam się kojarzą z przyjemnością i rekreacją są jeszcze książki, które dostarczają nam wiedzy czysto naukowej. Są to książki naukowe bądź popularno-naukowe. Niestety większości z nas nie kojarzą się one dobrze z tego względu, że zazwyczaj przyswajamy je z obowiązku szkolnego. Bolączką niejednego jest nauka. Dlaczego jest tak, że to co obowiązkowe tak bardzo nas męczy. Zwłaszcza nauka. Kolejny zapowiedziany sprawdzian w szkole…i znowu trzeba usiąść i „wyryć na blachę”. Takich zwrotów określa niejeden uczeń. Zasada „Zdać, zakuć, zapomnieć” nie jest nam obca. Dlaczego mamy takie podejście? Chcemy coś wiedzieć, ale nie chcemy się uczyć. Chyba, że należmy do grona osób, które nie mają ambicji i nie chcą za dużo wiedzieć. Należy szanować tych , którzy dążą do zdobycia jak największej wiedzy, lubią dużo wiedzieć i robią wszystko, żeby to osiągnąć.

Niekoniecznie musi być to wiedza z góry narzucona przez pogram edukacyjny. Może być to wiedza, którą chce zdobyć każdy z nas osobna. Są osoby, które lubią dużo wiedzieć, ale czytają tylko to co ich interesuje. Nie kwalifikują się do tzw. kujonów, które czytają tylko dla potrzeb uzyskania dobrych ocen. Ale są też tacy i tacy. Są również mole książkowe, które z chęcią czytają i to co obowiązkowe do szkoły i nieobowiązkowe.

Osoby takie zazwyczaj mają sporą wiedzę powszechną. I jeśli są przez to dyskryminowane przez swoich rówieśników, to jest to niepoprawne zjawisko. Bardzo dobrze, że chcą się uczyć, czytać książki, mają w życiu cel. To te osoby powinny czuć przewagę nad resztą. Nie wiadomo dlaczego tak nie jest. Może nastąpię pewien obrót sytuacji i role się odmienią. Wiedza jest tak ważna. A jeszcze ważniejsza jest chęć jej zdobywania. Dlatego osoby, które trzymają się tej sentezty zasługują na szacunek, bo śmiało można stwierdzić, że są ludźmi wartościowymi i inteligentnymi. Jeszcze, żeby potrafiły polączyć teorię zaczerpniętą w książkach naukowych z praktyką znajdującą się w otaczającym nas świecie.

 

Kiedy nie lubimy czytać

Co zrobić, gdy czytanie książek nie jest naszą pasją? Jest wręcz zmorą. Trudno jest zmusić się i kogoś do robienia czynności, która naprawę nas męczy. W dodatku nie jest naszym obowiązkiem związanym z pracą i nie przynosi żadnych dochodów. Ale skoro są osoby, które nie lubią czytać książek, to też nie powinny lubić niczego, a właściwie to wszystkiego. Przecież każdy z nas, odkąd nabył umiejętność takiej czynności jak czytanie, codziennie ma styczność z literkami. W mniejszym lub większym stopniu. Jeśli jesteśmy na tyle leniwi, że nie chce nam się otworzyć książki nie wspominając o jej przeczytaniu, to powinniśmy być również negatywnie nastawieni nawet na otwieranie stron internetowych. A Tego jest ciężko uniknąć. Nie ukrywajmy – jesteśmy uzależnieni od internetu. Część z nas zaczyna dzień własnie od tego, by włączyć komputer, przeczytać newsy co się dzieje na świecie (chyba, że nawet to nas nie interesuje), do tego poranna kawka, śniadanko.

Okazuje się, że czytanie może być przyjemne i nie musi się kojarzyć tylko z obowiązkiem do jakieg o nas przyzwyczajono w szkole. Kolejnym motywem w ciagu dnia, gdzie możemy mieć styczność z czytaniem jest podróż do szkoły lub pracy tramwajem lub innym środkiem miejskiej komunikacji. Wtedy, często nam towarzyszy gazeta ze codziennymi lokalnymi informacjami. Dzięki temu szybciej i milej mija nam podróż. Przyjemne z pożytecznym. Nie marnujemy czasu, dowiadujemy się czegoś nowego, jeśli lubimy, to możemy również w międzyczasie słuchać muzyki. Coraz więcej argumentów przemawia za tym, że czytanie jednak nie jest takie złe. Może następnym razem, do tramwaju zamiast gazety weźmiemy właśnie jakąś książkę. Na początek można zacząć od czegoś cienkiego, gdy skończymy i stwierdzimy, że czytanie jednak „nie boli”, to może skusimy się na coś grubszego. Wystarczy, że będziemy poświęcać na to czas podróży do szkoły lub pracy i z powrotem. Jeśli jeszcze będziemy chcieli mieć dodatkowy ciężar w torebce i plecaku.

Lektury szkolne

Jakie książki są najbardziej respektowane w szkołach i skąd mamy to wiedzieć? Tutaj dużą rolą spełniają tzw. przedstawiciele handlowi, którzy jeżdżąc po szkołach, przedstawiają nowości, co teraz weszło na rynek. Z jakich książek można zaczerpnąć wiedzę. Wydawnictwa, by zachęcić do kupna książek wprowadzają różne zmiany, przeksztajcają. Wszystko po to, by przekonać nauczycieli i uczniów do ich książek. Atrakcjami mogą być ilustracje, wykresy, tabele, bo sam tekst można powodować, że nauka będzie zniechęcająca i przyswajanie wiedzy nie będzie nam dobrze szło. Kolejnym atutem, wydawałoby się mało znaczącym może być materiał kartek. Czy będą to kartki śliskie, czy matowe. Przejrzystość książki również ma wpływ na to, jak uczniowi będzie szła edukacja.  Do przejrzystości można zaliczyć podział na rozdziały, podrodziały, odpowiednie przerwy między tematami, a co najważniejsze zawarcie tytułów tematów. Wszystkie te czynniki ma wpływ na to jak książka będzie przyjęta przez szkołę, dyrekcję i kadrę nauczycieli. Najważniejsza jest jednak merytoryka i to często ona przeważa przy wyborze książki, nawet jeśli dla ucznia jest mało przyjemna do czytania. Ważne, że informacje w niej zawarte są prawdziwe.

Ale w książkach do tych samych przedmiotów informacje są podobne, tylko może bardziej skrócone lub rozwinięte. Czym tak naprawdę sugeruje się dyrekcja przy wyborze książki w celu edukacyjnym. Trzymają się tej serii, z której już wcześniej korzystano. Książki te często przechodzą pewne zmiany, reformy a wszystko po to, by zachęcić klienta do jej kupna. Gdy nauczyciel już się przyzwyczai do danej serii, to ciężko jest mu się „przerzucić” na coś innego. Bo oprócz tego, że czeka go zadanie przekazania wiedzy uczniom, przy czym pomagają mu właśnie książki, to dodatkowo sam musi opanować jej program oraz szybko i sprawnie znaleźć w niej niezbędne informacje. Musi też przekazywać wiedzę w miarę podobnym układzie, by była większa efektywność w edukacji. Zdarzają się sytuację, że nauczyciel decyduje się na zmainy podręcznika. Wiąże się do z dużym ryzykiem, jak wyjdzie jej przyswajanie. I nauczycielowi, i uczniom.

 

Papierowe czy elektroniczne książki?

Od kiedy człowiek wynalazł pismo, starał się utrwalić możliwie jak najwięcej szczegółów z otaczającego go świata. Spisywał wydarzenia, wojny, opisywał budowle, wynalazki. Chciał aby jak najwięcej śladów zostało po nim dla potomnych. Tym samym wiedza, którą dawniej przekazywano ustnie, została zachowana i w dużej części mamy do  niej wgląd. Na początku dostęp do glinianych tabliczek, papirusów i ksiąg mieli nieliczni, przede wszystkim uczeni i kapłani. Zwykłych zjadaczy chleba nie interesowały rzędy literek, liczyło się dla nich zapewnienie godziwego bytu rodzinie. Ręcznie przepisywane księgi w klasztorach były unikatowe i każdy egzeplarz traktowano z czcią. Wielu ustępów uczono się na pamięć, ponieważ nie było ich na tyle, by każdy mógł swobodnie do nich sięgać. Z czasem wynaleziono druk i przetłumaczono, który zaczął się upowszechniać w językach narodowych. Nadal jednak książki były bardzo drogie. W miarę postępu unowocześniano produkcję książek i do dziś są one głównym źródełem wiedzy o świecie, człowieku, historii. Podstawowe umiejętności, jakie nabytwa każdy młody obywatel naszej planety to właśnie pisanie i czytanie.

Jest to potrzebne codziennie i znacznie ułatwia funkcjonowanie. Pomimo tego sięganie do książek dla przyjemności jest coraz mniej popularne. Częściej są one złem koniecznym i zarówno przez dzieci, jak i dorosłych traktowane są jako kara. W dobie komputeryzacji sławę zdobywają teksty książek opublikowane w internecie oraz elektroniczne czytniki. Kiedy człowiek czyta z monitora lub małego ekraniku nie odczuwa już takiego dyskomfortu, poznawana książka nie ciąży mu jak prawdziwa, bo jest unowocześniona. Poza tym czytanie w internecie odbywa się mniej bezboleśnie, niektórzy sądzą, że takie książki są bardziej dostępne. Można się z nimi zapozanć bez wychodzenia z domu i zbędnego buszowania po półkach bibliotecznych. Rozleniwia to szczególnie młódych ludzi, którzy przyzwyczjają się do takiej wygody i kiedy nie mogą czegoś znaleźć w sieci uważają, że jest to wiedza tajemna i niedostępna.