Elektroniczne książki

W XXI w. komputeryzacja jest nieuniknionym skutkiem postępu w dziejach historii i ewolucji człowieka. Ludzie nie chcą już się ograniczać do prostych i tradyctjnych rozwiązań, szukają alternatyw, nowych dróg w zdobywaniu wiedzy. Nowoczene młode społeczeństwo chce szybkiego połączenia z jak największą ilością nauki w jak najkrótszym czasie. Czas poświęcony na dojście do biblioteki uważają za czas stracony, który można wykorzystać w inny sposób. W związku z tym zaczęłiśmy umieszczać w sieci treść wielu najbardziej znanych ksiażek, przede wszystkim lektur szkolnych oraz niektórych podręczników akademickich. Ruszyły wirtualne czytelnie, które za opłatą udostępniają książki najnowsze, które ukazały się  na rynku wydawniczym, a u nich bez wychodzenia z domu można się z nimi zapozanć. Oczywiście jest to pewne rozwiązanie dla ludzi z obniżoną sprawdnością ruchową, którzy chcą mieć pełny i wolny dostęp np. do literatury popularnej czy fachowej. Wszystko pozornie zmierza  w kierunku wyparcia tradycyjnego czytelnictwa. Jednak szukamy również innych  środków zastępczych. W ostatnim czasie dużą popularnością cieszy się dość droga zabawka zwana tabletem. Jest to elektroniczny czytnik książek. Na rynku można znaleźć różne jego odmiany i rodzaje. Jak mówią – do wyboru, do koloru. Ekran tego nowego czytadła ma fakturą przypominać tradycyjną książkę, a jego największą zaletą jest lekkość i wygoda użytkowania. Moża go zabrać ze sobą wszędzie i będzie działał pod warunkiem sprawnej baterii. Jest to nowoczesny środek do zdobywania wiedzy, który nie obciąży nam torby, jednak na początku może troszę nadszarpnąć nasz budżet. Żeby czytać książki również trzeba mieć pewne środki finansowe potrzebna na ściąganie egzemplarzy. Jak to w świecie – nie ma nic za darmo.

Sytuacja jest skomplikowana, bo nie wszystkie książki można zdobyć w odpowiednim dla tabletu formacie. Niestety jednak jeszcze dużo czasu minie zanim całe dziedzictwo kulturowe zostanie umieszczone w internecie. Do tego czasu trzeba będzie w koniecznych przypadkach korzystać z tradycyjnych nośników jakimi są książki drukowane na papierze.

Tablet- książka dla dziecka

Od lat rodzice pociech rozpoczynających edukację szkolna tocza bój z nauczycielami o ciężar tornistrów szkolnych. Według nadopiekuńczych matek i ojców dzieci mają w szkole za dużo przedmiotów, a podręczniki, ćwiczenia i zeszyty oraz strój na wychowanie fizyczne w sumie ważą o wiele za dużo. Najczęściej sytuację tę prowokują same dzieci, które pakują plecak nie na jeden dzień nauki, tylko na wszystkie pięć. Wydaje im się, że potrzebują wszystkich książek, że zawsze coś się może przydać. Pote zmartwieni rodzice prowadzą młodych uczniów do lekarzy, wynajdują coraz to nowe skrzywienia kręgosłupa, wady postawy. Dzieci nie mogą przez to biegać, skakać, uparwiać sportów. Z pewnością jest to również przyczyną braku koncentracji i słabych ocen. Właśnie przez książki dzieci cierpia najbardziej.

Ich ciężar jest tak duży, że nie mogą go unieść, by potem móc wykorzystać zgromadzone w nich informacje. Te problem dotyka ogół młodzieży szkolnej, dlatego najnowszy wynalazek techniki, łączący przyjemne z pożytecznym, jest doskonałym wyjściem z dziecięcych dolegliwości. Mowa o tablecie – elektronicznym czytniku książek. Zwykłe komputery, który miały zastąpić podręczniki szkolne odejdą niedługo do lamusa.  Nadeszła era czytników. Ich największą zaletą jest lekkość. Ważą mniej niż jeden podręcznik i mogą pomieścić w swojej pamięci wszystkie podręczniki, ćwiczenia, lektury oraz inne dawniej książkowe pomoce naukowe. Uczniowie dzięki nim będą mogli przerzucić się na mniejsze torby, a ogromne plecaki i niepraktyczne tornistry będą mogli wyrzucić do śmietnika. Rodzice zaoszczędzą czas i pieniądze na lekarzy. Dzieci być może będą miały lepszy wzrok, bo ekran takiego tabetu ma przypominać zwykłą kartkę papieru. Czytanie z takiego urządzenia może być nawet zdrowsze niż z tradycyjnej książki. Zaletą jest także możliwość zakupu praktyczniej lampki oświetlającej tablet. Na pewno zmiejszy ona zużycie energii w gospodarstwie domowym. Trudno – dzieci może nigdy nie poznają prawdziwych bibliotek, nie poczują zapachu farby drukarskiej, nie dotką papieru. Wszystko to w imię ich zdrowia.

Książka przechodzi do historii?

Książka od zawsze byłą synonimem wiedzy, ale również pewnego wysiłu. Od dziecka jesteśmy uczeni literek, składamy je w sylaby, później w wyrazy i w pełne zdania. W życiu codziennym pojawiają się na każdym kroku. Młode pokolenie odczuwa wstręt do czytania, na sam widok książek dzieci uciekają do innych zabaw. Przecież to właśnie książki od najmłodszych lat przenosiły nas do nieznanych światów, wprowadzały w obszary wyobraźni, legend i baśni. Dziś ich miejsce zajmują telewizyjne bajki i gry komputerowe. Często są one pzresycone brutalnością i niewiele w nich już zostało tradycyjnych śladów odwiecznej walki ze złem. Uczeni wymyślają coraz to nowe udogodnienia dla współczesnych odbiorców, żeby umilić im życie i dać nową rozrywkę. Książki naprawdę bywają czytane, ale niekoniecznie w tradycyjny sposób. Czytamy teraz częściej w interecie albo za pośrednictwem czytników elektronicznych. Biblioteki również przechodzą proces komputeryzowania. Najbardziej zagrożone są te akademickie, gdzie nie można samodzielnie spacerować w poszukiwaniu odpowiedniej pozycji, tylko wszystko trzeba zamawiać drogą elektroniczą. Kiedy zabraknie prądu lub komputer się zepsuje, żądnym sposobem książki nie otczymamy. Biblioteki stają się miejscami pełnymi anonimowości, gdzie liczy się nie książka i człowiek, ale karta wypożyczeń i numer porządkowy. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak wiele tracimy rezygnując z tradycyjnych papierowych książek. Magiczny jest zapach świeżej książki, która dopieo opuściła drukarnię. Niezapomnianych wrażeń dostaryczają pierwsze książki dla dzieci, pełne kolorowych ilustracji. Faktura papieru również jest inna zależnie od wydawnictwa. Niezwykły jest dotyk książki wypożycznej z biblioteki. Czuje się w niej pewną historię, można nawet wyczuć emocje osób, które przed nami czytały dany egzemplarz. Czasami można się natknąć na pobrudzoną np. jedzeniem lekturę. Wtedy rzeczywiście troszeczkę odstrasza nas to i obrzydza nam miłe chwile z książką. Trudno całkowicie wyeliminować drukowaną księgę z naszego życia.

Pisanie po książkach zabronione?

W niektórych bibliotekach tuż przy wejściu można zauważyć informację dotyczącą zakazu pisania  i rysowania po książkach. Dotyczy to zarówno dzieci jak i dorosłych. Poza tym nie należy podczas lektury jeść ani pić nad książką, ponieważ można jak poplamić lub bezpowrotnie zniszczyć. Najczęściej nikt nie zwraca uwgi an tego typu zakazy, jednak bywa, że z powodu takiego wykroczenia jesteśmy zmuszeni płacić kary za zdewastowane egzemplarze. Kłóci się to z dawnymi zwyczajami czytelniczymi. Przecież jeszcze w średniowieczu, a nawet w późniejszych wiekach pisami po księgach nie było niczym złym. Takie zachowanie traktowane było raczej jako coś normalnego i wcale nie zasługiwało na naganę. Ilość książek w dawncych czasach była ograniczona, o wiele mniejsza niż dziś. Każdy egzemplarz był na wagę złota, w szczególności przed wynalezieniem druku. Jeśli komuś wpadała w rękę książka i podczas lektury zauwżył błąd, to nanosił poprawki.

W sytuacji kiedy jakiś fragment był atrakcyjny, a czytelnik miał ciekawy komentarz, wplatał go w tekst lub zapisywał na marginesie. Niektórzy dopisywali własne wersje wydarzeń w powieściach lub wprowadzali zmiany w twierdzeniach matematcznych, żeby je ulepszyc. Zdarzało się  też, że ktoś wpisywał komentarz o autorze. Wszystko było dozwolone w granicach rozsądku. Kolejni czytelnicy danej książki bardzo cenili sobie adnotacje poprzedników. Czasami były to nikomu niepotrzebne bazgroły, jednak można było wychwycić perełki. Zdarzało się, że dopiski na brzegach książek niosły za sobą cenniejszą wiedzę niż było pierotnie zamierzone. Tym samym czytelnik aktywnie współtworzył książkę wraz z autorem i wydawcą. Dziś wydaje się to niedopuszczalne, nakazuje się wymazywać notaki czynione ołówkiem. Jest to pozbawienie czytelnika czegoś naprawdę cennego i przymus całkowitego zawierzenia zamysłowi autora. Uczymy się, że książki należy szanować, ale przy okazji zabrania się samodzielnego myślenia o przeczytanym dziele i wyrażania swojego zdania na ten temat.

Tania książka

Obecna wszędzie komputeryzacja i wypieranie słowa pisanego wiąże się ni tylko z ogólnym postępem cywilizacyjnym i technologicznym. Największym problemem dzisiejszego czytelnictwa jest cena książki. Sytuacja od wieków średnich w gruncie rzeczy wcale nie uległa zbyt radykalnej zmianie. Rzecz jasna mamy o wiele więcej książek na rynku. Tym samym wytwarza się ogromna konkurencja. Wśród kolosów wydawniczych powstaje coraz więcej nowych małych spółek, agencji i oficyn zajmujących się wydawniem i promocją książek. Napływ książek z różnych stron powoduje konkurencyjność cen, ale najczęściej są one i tak bardzo drogie. Wiele osób wybierając rozrywkę woli pójść na basen czy siłownię niż płacić spore sumy za książki. Ludzie mają świadomość, że najwięcej kosztuje ich kolorowa o gruba okładka, delikatny papier, duża i rozstrzelona czcionka, nadmiar ilustacji, niepotrzebne ozdobniki. Niektórzy lubią właśnie takie egzemplarze, ale nie jest to na każdą kieszeń.

Najtaniej wychodzi wypożyczać książki w bibliotekach, ponieważ jest to usługa praktycznie za darmo. Często kupujemy wydajemy jedynie pieniądze na kartę biblioteczną. Istnieje spora grupa osób, które lubią mieć rzeczy, które używają na własność, tak właśnie sytuacja ma się z książkami. Szukają tańszych alternayw do drogich zakupów w księgarniach czy sklepach internetowych. Pierwszym rozwiązniem jest udanie się do antykwariatu. Jednak nie zawsze kupimy tam tanio. Antykwariaty częściej odwiedzają osoby, które poszukują konkretnej i zarazem niedostępnej wszędzie pozycji. Coraz popularniejsze są sklepy z tanią książką, gdzie obowiązują ceny hurtowe lub jeszcze niższe. Wtedy mamy pewność, że jesteśmy pierwszymi właścicielami danego dzieła. Osobom, którym w takich sklepach jest jeszcze za drogo, poleca się szperanie na kiermaszach i straganach z używanymi książkami. Najczęściej znajdziemy tam książki, których ktoś się pozbył, z których ktoś się wyprzedaje. Problemem takich miejsc jest to, że książki w znacznym stopniu mogą być zniszczone albo nie będziemy mogli skompletować całej serii w czasie jednego zakupu.