Jak anime stało się popularne.

Animacja wzięła swoje początki we Francji. To stamtąd trafiła ona do Japonii gdzie odniosła swoje pierwsze sukcesy, jeszcze  przed drugą wojną światową. Niestety druga wojna światowa zatrzymała rozwój anime na bardzo długo. Japońskie anime długo nie mogło przebić się na rynek, ze względu na popularność filmów ze Stanów Zjednoczonych. Dopiero lata dziewięćdziesiąte za sprawą mangi stały się dla anime momentem do wybicia. Anime wiele swoim popularnych filmach wzorowała na postaciach z komiksów manga. Tym samym jej postacie stały się bardzo charakterystyczne. Główną cecha postaci anime były duże oczy, które ukazywały emocje bohatera. Twarz przeważnie większa proporcjonalnie od ciała, włosy przeważnie ciemne.

Bohaterowie w anime zachowywali się bardzo spontanicznie, czasami wręcz głupkowato. Anime, w krótkim czasie zapanowała nad telewizorami niemalże całego świata. Stała się bardzo oglądalna i popularna. Co spowodowało taką popularność anime? Przede wszystkim to iż anime docierało do szerokiego grona odbiorców. Anim produkowane było na szeroką skalę, dzięki czemu trafiało w gusta wielu klientów. Bardzo często anime dotykało ludzi codziennego życia i ich sytuacji. Anime jest nie tylko bają ale też opowieścią o życiu, problemach, o dorastaniu i dojrzewaniu, a także o starości.

Anime też bardzo często jest gatunkiem z rodziny fantastycznej. Anime bardzo często pokazywana jest w świecie cyber punka. Nieodzowną częścią tego świata jest daleka przyszłość i ciągłe walki o wolność i panowanie nad światem. Bardzo charakterystyczne dla anime stała się wszelka robotyka oraz popularne mechy, w które wcielają się ludzie. Anime to także świat magii i niewyjaśnionych zdarzeń. Dlatego anime jest tak popularna bo możemy znaleźć w niej zawsze coś dla siebie, coś co pozwoli wejść choć na w chwile w swój ulubiony świat. W odróżnieniu do bajek, anime jest wyjątkowo poważnie odbierana i jest to też zapewne duży plus tej produkcji. Styl w jakim jest produkowana pozwala na uwierzenie tego iż dzieje się to naprawdę.

Tagi dodane do tego wpisu przez blogera: