Książki dla dzieci

Książki dla małych dzieci nie mogą być za trudne i skomplikowane. Dobrze, gdy zawierają duże ilustracji, napisane są dużymi literami i łatwym językiem. Dodatkowym plusem są bajki pisane wierszem. Dzięki temu dziecko może nauczyć się nowych słów, pamiętać nowe słowa poprzez kojarzenie rymów, nauczyć się ich znaczeń. Są różne sposoby rozwijające umysł dziecka, lecz warto wspomnieć, że jednym z lepszych jest zakrzewianie od małego książek w różnych postaciach. Początkowo łatwe bajeczki z ilustracjami, później gdzie dziecko samo nauczy się czytać to samo będzie chętnie do nich zaglądało, może polubić czytanie komiksów. Komiksy są również dobrym sposobem na kształtowanie wyobraźni dziecka. Tutaj nie tylko rozwija umiejętność czytania, ale również może się przyjrzeć animowanym postaciom z bajek. Może będzie próbowało naśladować te postacie, z którymi ma kontakt oczywiście w sposób graficzny, co jest dalszym etapem rozwoju jego umiejętności tym razem manualnych.

Oczywiście nie każde dziecko się do tego nadaje i chce to robić, ale jeśli samo się nie przekona i nie zrozumie, to nigdy się tego nie dowie. A im szybciej zacznie rozwijanie swoich kreatywności tym lepiej dla niego i dla rodziców. Gdy już zacznie edukację wczesnoszkolną, przedszkolną czy bezpośrednio szkolną, to łatwiej mu będzie przyswoić wiedzę i umiejętności tam przekazywane, dzięki wcześniejszej samodzielnej pracy z pomocą rodziców. Jeśli dziecku dobrze kojarzą się postacie z bajek, które ogląda w telewizji czy na dobranoc, to z chęcią będzie chciało się zapoznać z nimi za pomocą innych źródeł, takich jak wspomniane komiksy. Komiksy są czytanie chętnie nawet przez osoby, które nie są wielbicielami książek. Teks w nich zawarty nie jest napisany naraz, co powoduje milszą perspektywę z zapoznaniem się z nim. Dodatkowo każdy tekst ma swoją osobną ilustrację, co jest przyjemne nie tylko dla oka ale i samego faktu czytania. Można śmiało stwierdzić, że nie tylko dzieci są zwolennikami komiksów, bo dorośli też z chęcią skuszą się raz na jakiś czas na taka odmienną formę relaksu.

Komiksy

Wspomniane komiksy są prezentowane nie tylko w postaci książek, ale również można się z nimi spotkać także w czasopismach. Przykładem tutaj jest dość słynna kolekcja „Kaczora Donalda”. Jest postać z bajki znana każdemu z nas. Fakt – nie można generalizować, ale trzeba się bardzo postarać, by znaleźć osobę, która nie wie kim jest Kaczor Donald. Swoją sławę zawdzięcza dobranockom bardzo często emitowanym w telewizji. Jego duża oglądalność przez dzieci w rozległej kategorii wiekowej spowodowała, że losu bohatera mogliśmy śledzić na różne sposoby. W sklepach zaczęły się pojawiać komiksy ilustrujące perypetie głównego bohatera, o którym jest mowa oraz innych postaci z nim występujących. Były to systematyczne czasopisma z bajkami zawartymi w komiksach. Oczywiście w gazetach tych nie znajdowały się tylko komiksy, ale również inne atrakcje wzmacniające zawartość czasopisma. Dodatkowym kuszącym elementem były prezenty niespodzianki, na które z niecierpliwością oczekiwały dzieci.

Był to dobry sposób na to, by jeszcze bardziej zachęcić na śledzenie losów bohatera i jego przyjaciół. Oprócz komiksów w postaci czasopisma, pojawiły się również komiksy zawarte w tomikach książek. Dostępne były kolejne części książek w sklepach,księgarniach kioskach, w których opisane były losy Donalda, jego ukochanej Daizzy i trzech bratanków: Hyzia, Dyzia i Zyzia. Były to tomy kikuset stronicowe, ale napisane w tak lekki sposób, że ich treść można czytać po kilka razy. Elementem wzmacniającym atrakcyjność komiksów, jest to, że są napisane w zabawny sposób. Nie dość, że cały czas towarzyszy nam ulubiony bohater, może robi on w to w sposób zabawny, pozytywnie wpływający na nasz nastrój. Dlatego też, jak już wcześniej wspomniałam, nie tylko dzieci sięgają po komiksy, ale również ich rodzice. Mam różne komiksy. Oprócz opisanego jak przykład Kaczora Donalda jako postaci bajkowej, w komiksach mogą być zawarte inne postacie czy perypetie niekoniecznie związane z życiem bajek.

 

Tablet- książka dla dziecka

Od lat rodzice pociech rozpoczynających edukację szkolna tocza bój z nauczycielami o ciężar tornistrów szkolnych. Według nadopiekuńczych matek i ojców dzieci mają w szkole za dużo przedmiotów, a podręczniki, ćwiczenia i zeszyty oraz strój na wychowanie fizyczne w sumie ważą o wiele za dużo. Najczęściej sytuację tę prowokują same dzieci, które pakują plecak nie na jeden dzień nauki, tylko na wszystkie pięć. Wydaje im się, że potrzebują wszystkich książek, że zawsze coś się może przydać. Pote zmartwieni rodzice prowadzą młodych uczniów do lekarzy, wynajdują coraz to nowe skrzywienia kręgosłupa, wady postawy. Dzieci nie mogą przez to biegać, skakać, uparwiać sportów. Z pewnością jest to również przyczyną braku koncentracji i słabych ocen. Właśnie przez książki dzieci cierpia najbardziej.

Ich ciężar jest tak duży, że nie mogą go unieść, by potem móc wykorzystać zgromadzone w nich informacje. Te problem dotyka ogół młodzieży szkolnej, dlatego najnowszy wynalazek techniki, łączący przyjemne z pożytecznym, jest doskonałym wyjściem z dziecięcych dolegliwości. Mowa o tablecie – elektronicznym czytniku książek. Zwykłe komputery, który miały zastąpić podręczniki szkolne odejdą niedługo do lamusa.  Nadeszła era czytników. Ich największą zaletą jest lekkość. Ważą mniej niż jeden podręcznik i mogą pomieścić w swojej pamięci wszystkie podręczniki, ćwiczenia, lektury oraz inne dawniej książkowe pomoce naukowe. Uczniowie dzięki nim będą mogli przerzucić się na mniejsze torby, a ogromne plecaki i niepraktyczne tornistry będą mogli wyrzucić do śmietnika. Rodzice zaoszczędzą czas i pieniądze na lekarzy. Dzieci być może będą miały lepszy wzrok, bo ekran takiego tabetu ma przypominać zwykłą kartkę papieru. Czytanie z takiego urządzenia może być nawet zdrowsze niż z tradycyjnej książki. Zaletą jest także możliwość zakupu praktyczniej lampki oświetlającej tablet. Na pewno zmiejszy ona zużycie energii w gospodarstwie domowym. Trudno – dzieci może nigdy nie poznają prawdziwych bibliotek, nie poczują zapachu farby drukarskiej, nie dotką papieru. Wszystko to w imię ich zdrowia.