Pólnocne klimaty

Sigur Rós – „()” (2002). Muzyka wykonywana przez islandzki zespół to progresywno-postrockowe dźwięki przyprawione typowo skandynawskim, smutnym klimatem. Zespół trafił jednak z debiutem na odpowiedni moment i jednocześnie okazał się na tyle oryginalny, by przebić się do głównego nurtu. Obecnie ma status międzynarodowej gwiazdy. „()” to trzecia płyta Sigur Rós. Nie zawiera znanych z radia kompozycji, ale zdecydowanie najlepiej brzmi jako całość. Paatos – „Kallocain” (2004). Druga płyta Paatos, wyprodukowana przez Stevena Wilsona, znacznie różni się od debiutu. Zawiera klimatyczne, rozmarzone, ozdobione kojarzącym się z Bjork głosem Petronelli Nettermalm kompozycje, z elementami trip-hopu i innych, nowoczesnych wynalazków. Zdecydowanie warto posłuchać przy zgaszonym świetle. Najlepiej raz drugi trzeci Morte Macabre – „Symphonic Holocaust” (1998). Wspólne dzieło muzyków znanych z Landberk i Anekdoten, inspirowane muzyką z klasycznych horrorów. Wśród utworów, jakie wzięli na tapetę, znajduje się przejmująca wersja kołysanki Krzysztofa Komedy z „Dziecka Rosemary”. Całość zamyka tytułowy, siedemnastominutowy utwór zakończony monumentalną improwizacją w stylu „Starless” King Crimson. Nad całością dominuje oczywiście typowe dla Anekdoten brzmienie mellotronu.

Progmetal

Dream Theater „Awake” (1996). Płyta, uznawana za największy klasyk metalu progresywnego, stała się prawdziwą zmorą gatunku. Powód? Wszystkie nowe zespoły zaczęły grać w ten sam sposób, doprowadzając do ogólnej stagnacji w całym środowisku. Niemniej, żadnej z naśladowczyń nie udało się jej przebić. Takie kompozycje jak „Voices”, „The Mirror” i „Space-dye Vest” weszły do kanonu progresywnego rocka. Pain of salvation – „The Perfect Element” (1999). Zespół, który już wcześniej był uznawany za genialny, tą płytą zniósł konkurencję z powierzchni ziemi. Ta płyta stanowiła dowód, że w metalu progresywnym aby stworzyć wielkie dzieło, nie trzeba koniecznie wzorować się na Dream Theater. Dominują tu monumentalne kompozycje, pełne smutku, pięknej liryki i ciężkiego grania, któremu towarzyszy wspaniały wokal Daniela Gindenlowa. Z kolejnymi albumami było już niestety coraz gorzej. Opeth – „Blackwater Park” (2001). Kiedy gwiazda death-metalowej sceny muzycznej zdecydowała się na współpracę ze Stevenem Wilsonem, wielu powątpiewało w sukces wydawnictwa. Dziś stanowi ono klasykę zarówno ostrego metalu, jak i rocka progresywnego. Na tej pełnej wspaniałych instrumentalnych popisów płycie nawet growling wokalisty brzmi progresywnie. W ciężkie, deathmetalowe kompozycje wplecione są rozmarzone, akustyczne wstawki.

Hugo Kołłątaj

Kolejny poeta polski, który urodził się w roku 1750, a dokładniej pierwszego kwietnia. Pochodził z miejscowości o nazwie Dederkałki Wielkie na Wołyniu. Wywodził się z dość ubogiej rodziny szlacheckiej. Zaczął edukacje w szkole w Pińczowie Pińczowie następnie w Krakowie, gdzie uzyskał doktorat z filozofii w roku 1768. Postanowił spróbować swoich sił za granicami kraju i wyjeżdżał na studia do Wiednia, Neapolu i Rzymu. Lubił kierunki, które studiował a mianowicie prawo kanoniczne oraz teologię. Po powrocie do kraju nie potrafił znaleźć sobie miejsca, aż do momentu, kiedy rozpoczął działalność w Towarzystwie do Ksiąg Elementarnych. Wielki talent i sumienność Hugo Kołłątaja przyczyniły się do tego, że powierzono mu misje reformowania Akademii Krakowskiej. Swoje poglądy, co do reformacji przedstawił w dziełach pod tytułem: „Do Stanisława Małachowskiego” oraz „Prawo polityczne narodu polskiego”. Swoje główne dzieło wydał dopiero po upadku konstytucji trzeciego maja. Tworzył je razem z dwoma współautorami a mianowicie Ignacym Potockim oraz Franciszkiem Ksawerym Dmochowski. Nosiło ono tytuł „O ustanowieniu i upadku Konstytucji polskiej 3 maja 1791 r.”.

Tren X i XI

Tren X – rozpoczyna się apostrofą do Urszulki. Tren założony z pytań dotyczących tego, co dzieje się ze zmarłym dzieckiem. Kochanowski odwołuje się do mitologii greckiej. Pyta, czy Urszulka jest w wodach Styksu. Zastanawia się, czy córka go pamięta, czy znajduje się teraz w niebie czy moze na wyspach szczęśliwych, pojawia się również koncepcja reinkarnacji. Krótkie życie Urszulki jest dla poety przyczyną wielkiego żalu. Mnogość systemów wartości przywołanych w wierszu i wspomnianych religii wskazuje na mocne załamanie systemu wartości poety i jego światopoglądu. Tren jest również wyrazem kryzysu religijnego. Kochanowski bardzo pragnie zobaczyć córkę. Tren XI – Rozpoczyna się od przytoczenia wypowiedzi Brutusa: „Fraszka cnota”, co jest wyrazem zupełnego załamania światopoglądu poety, który we wcześniejszej twórczości uważał właśnie cnotę za największą wartosć.Teraz cnota znaczy dla niego tyle co fraszka – jest czymś błahym. Kochanowski próbuje udowodnić, że cnota nie jest żadną gwarancją, że w życiu będą tylko szczęśliwe chwile. Wszystko jest w rekach losu, który jest przewrotny, nieprzewidywalny, przez Kochanowskiego nazwany wrogiem. Nie ma żadnego ratunku przed fatum, dla którego wszyscy są równie, nie ma znaczenia wiek, pochodzenie czy mądrość. Ludziom tylko wydaje się, że mają wpływ na to, co się wokół nich dzieje, chcą zagłębiać tjemnice niedostępne dla ludzi. Szukają odpowiedzi w snach, chociaż zdają sobie sprawę, że tajemnicy nie odkryją nigdy do końca. Na koniec poeta zwraca się do żałości. Obawia się, że z bólu i żalu po stracie córki straci rozum.

Kanon po polsku

Riverside – „Second Life Syndrome” (2005). Pochodzący z Warszawy zespół to obok Behemotha najpopularniejsza obecnie na świecie polska grupa rockowa. Ich druga płyta, o cięższym od debiutu brzmieniu, stanowi połączenie klimatów Dream Theater, Anathemy, Toola i własnych muzycznych rozwiązań. To właśnie jej sukces zapoczątkował modę na polski rock progresywny. Quidam „Together Alone” (2007). To druga płyta nagrana przez Quidam z, który zastąpił wokalistkę Emilię Derkowską. Wciąż jest to stylizowany na Camel, malowniczy rock na gitary, klawisze i flet, jednak brzmienie jest już znacznie nowocześniejsze, a ma świetny angielski akcent, co znacznie zwiększyło zainteresowanie tą płytą na zachodzie. Indukti – „S.U.S.A.R” (2005). Warszawski zespół instrumentalny, lubujący się w skomplikowanych, ciężkich rytmach King Crimson i Toola, okraszonych skrzypcami i orientalnymi wstawkami. W dwóch krótszych utworach wokalnie wspomaga ich Mariusz Duda z Riverside, którego głos świetnie pasuje do klimatu grupy. Satellite „Into The Night” (2007). Trzeci, najnowszy album muzyków, którzy niegdyś tworzyli zespół Collage. Jak zwykle – profesjonalizm pełną gębą. Wokalista, Robert Amirian, jest autorem Fryderyka za napisaną dla Kasi Kowalskiej piosenkę „A to co mam”.

Marcel Proust i podróż w głąb czasu

Marcel Proust to sławny francuski twórca, uznany za mistrza prozy psychologicznej. Jest autorem słynnego dziela „W poszukiwaniu utraconego czasu”. W utworze tym bardzo ważną rolę odgrywa wyobraźnia psychologiczna pisarza. Bardzo ważnym zagadnieniem, które przewija się przez prozę Prousta, jest czas i jego przemijanie, które w życiu człowieka odgrywa niezmiernie ważną rolę. Zwraca też uwagę wyraźne odniesienie do autobiografii pisarza, której elementy często pojawiają się w utworze. Bohater dzieła Prousta próbuje ożywić przeszłość, mile wspomina dawne czasy. Poszukuje dawnego szczęścia i ładu sprzed lat. Niestety, często szczęście i miłość odchodzą wraz z młodością. Bohater powieści dochodzi do wniosku, że jednak ożywienie minionego czasu nie jest możliwe. Podobne uwagi dotyczą dawno przeżywanej miłości. Raz odrzucona, niezrealizowana, nie spełni się już nigdy i nie można cofnąć czasu, by wrócić do wydarzeń sprzed lat. Całe dzieło Prousta można podzielić na przynajmniej kilka części, „traktatów” – poświęconych różnym zagadnieniom. W powieści występują fragmenty poświęcone na przykład tej utraconej, ale wciąż wspominanej miłości, ambicji, innym problemom życiowym, sztuce i literaturze. Narrator przywołuje obrazy osób, które znał, z którymi rozmawiał, krajobrazy znane z dzieciństwa, opisuje pomieszczenia, domy, ulice. Wraca też pamięcią do pewnych wydarzeń, które z tych czy innych powodów były dla niego bardzo istotne.

Mieszko I i jego zasługi

Państwo Polan było potężne już za panowania Siemowita, Lestka i Siemomysła, ale dopiero nowy władca – Mieszko I – wprowadził je w złoty wiek. To właśnie Mieszko I znacznie rozszerzył granice państwa, już wtedy Polski, część ziem (jak na przykład Kujawy czy Wielkopolskę) odziedziczył, pozostałe (Śląsk, Pomorze Gdańskie, Pomorze Zachodnie, Małopolskę) po prostu podbił. Był władcą poważanym przez poddanych i przez państwa ościenne. Sławę państwa polskiego rozgłaszali po świecie wędrowni kupcy i podróżnicy. W Polsce najliczniejszą warstwę społeczną stanowili kmiecie – wolni chłopi, których obowiązkiem była uprawa ziemi, przy czym z ich pracy utrzymywało się całe państwo, musieli oni także oddawać daninę. Obroną państwa zajmowali się wojowie, których liczba dochodziła do trzech tysięcy, byli dobrze wyszkoleni i waleczni. Niektórzy wyposażeni byli w hełmy i tarcze, mieli również konie, inni walczyli „na piechotę”. Dwór Mieszka I otaczały ich mieszkania, a także wsie, których mieszkańcy trudnili się różnorakim rzemiosłem. Nazwy tych wsi wywodziły się od rodzaju tego rzemiosła, czyli jeśli we wsi wyrabiane były szczyty (tarcze) nazywano taką osadę Szczytnikami, jeżeli mieszkańcy zajmowali się wyprawianiem skóry – wieś nazywała się Garbary, i tak dalej. Chaty kmieci i rzemieślników były zbudowane z drewna, podobnie jak i znacznie okazalsze grody władców. W grodach, którymi rządzili urzędnicy – komesi, podczas ataku wroga chronili się ludzie z okolicznych wiosek.

Ignacy Krasicki

Te poeta urodził się w 1735 roku a dokładnie trzeciego marca. Pochodzi on z Dubiecka. Urodził się w rodzinie szlacheckiej. Jako młody chłopiec wychowywał się u cioci Sapieżyny Anny. W roku 1743 zaczął naukę w jezuickim kolegium lwowskim, które ukończył w roku 1750. Następnie rozpoczął studia w Warszawie w seminarium misjonarzy przy kościele świętego krzyża. Kolejne kroki edukacji stawiał w Rzymie do, którego wyjechał w 1759 roku. Po powrocie z Rzymu Ignacy Krasicki w 1765 roku został prezydentem trybunału małopolskiego dzięki poparciu, jakie otrzymał ze strony króla Augusta Poniatowskiego. Pomimo funkcji prezydenta trybunału pisywał, również artykuły do pisma „Monitor”. Poeta ten dożył pierwszego rozbioru polski. Jego diecezja stała się częścią zaboru pruskiego. Przez ograniczenie zaborem Ignacy Krasicki więcej czasu poświęcał na opisywaniu i zwiększaniu chwały rezydencji, w której zamieszkiwał, czyli Heilsberga. Byłą to bardzo pięknie urządzona posiadłość. Ignacy Krasicki w swojej posiadłości posiadał wystawne meble, piękne obrazy, mnóstwo wielkich dzieł sztuki. Poeta pomimo zaboru pruskiego nadal prowadził wielkopański styl życia.

Spears i Timberlake

Poznali się w dzieciństwie, kiedy jeszcze wszystko było przed nimi. Było to w telewizyjnym programie fan klubu Myszki Miki. On żył na podobnych warunkach, co ona – mieszkał w małym miasteczku, miał normalne dzieciństwo z małymi wpadkami po drodze. Ich drogi złączyły się z powrotem, kiedy obydwoje już byli wielkimi postaciami. Amerykanie i cały świat ich uwielbiał. Młodzi, piękni, bogaci, sławni, obydwoje odniosło sukces na własny rachunek, a teraz są razem. No i trzymają się świętej doktryny seksu po ślubie. Tak przynajmniej deklarowali. Wszystko było piękne, gazety i telewizja ich uwielbiały, ponieważ byli oni uosobieniem ludzkich pragnień – mieli wszystko, czego człowiek potrzebował do szczęścia, niczym się nie musieli martwić. Ich zadaniem było po prostu być. Kiedy się rozeszli, plotkarski świat aż się zatrząsł. BBC nawet podało tę informację jako temat dnia. Justin Timberlake dodatkowo, delikatnie mówiąc, nie zachował się jak dorosły facet – wszystkie pikantne szczegóły na temat jego i Britney sprzedawał mediom – zdawkowo, ale jednak. To właśnie od niego wyszła informacja, że Spears nie jest dziewicą już od dawna. To była pierwsza poważna porażka Księżniczki Popu.

Słowianie

Korzystne warunki naturalne Europy Środkowej przyciągały ludzi z różnych stron świata, między innymi Słowian. Te plemiona pojawiły się na terenach dawnej Polski w V w. naszej ery, stosunkowo późno, ale owo opóźnienie zostało szybko nadrobione przez wyjątkową liczebność Słowian i szybkość ich osiedlania się na nadających się do osadnictwa terenach. Pojawiali się oni w tak licznych grupach, że na wybranych ziemiach szybko zaczynało brakować miejsca, dochodziło do przeludnienia, ludzie nie mieli także co jeść, ponieważ znacznie szybciej eksploatowali bogactwa naturalne, zwierzęta oraz grunty orne. Wędrówki Słowian trwały mniej więcej przez trzy stulecia, zgodnie zaś z kierunkiem swoich wędrówek zostali określeni odpowiednio: grupy podążające na wschód, które dotarły aż za Wołgę, Dniepr i Dźwinę to Słowianie wschodni, ludzie, którzy wybrali kierunek południowy i częściowo zasiedlili Albanię i Grecję to Słowianie południowi, natomiast tych, którzy pozostali na terenach zachodnich, nazywa się oczywiście Słowianami zachodnimi. Wszyscy Słowianie bez wyjątku zajmowali się przede wszystkim uprawą roli – uprawiali żyto, jęczmień, proso i owies, wyrabiali drewniane narzędzia, hodowali zwierzęta pociągowe i bydło, jak również handlowali. Handlem zajmowali się kupcy, którzy wyposażeni w towar wędrowali z miejsca na miejsce. Sprzedawano i kupowano żywność, naczynia, broń, narzędzia, skóry i tkaniny, najrozmaitsze przedmioty ozdobne, bursztyn oraz niewolników.

Cechy prozy Brunona Schultza

Bruno Schultz reprezentuje twórczość dwudziestolecia międzywojennego. Jego ojciec był żydowskim kupcem. Bruno studiował architekturę we Lwowie, był nauczycielem rysunku w gimnazjum w Drohobyczu. Okupację przeżył w swoim rodzinnym mieście. W 1941 roku został zamknięty w getcie i już stamtąd nie wyszedł. Zaistniał dzięki wsparciu Zofii Nałkowskiej. Jego twórczość ma charakter poetycko-wizyjny, występuje kreacjonizm, Schultz chętnie sięga po groteskę i popularny w literaturze motyw labiryntu. W jego opowiadaniach można znaleźć liczne elementy autobiograficzne. Schultz interesował się rozwojem techniki, sięgał po psychoanalizę (intuicjonizm). Fascynowała go proza Kafki, teorie Zygmunta Freuda, występujące w społeczeństwie normy moralne. Wykorzystywał pierwiastki męskie i żeńskie. W jego prozie można zauważyć swoiste połączenie nadrealizmu (kreowania rzeczywistości niezgodnej z prawami rozumu, logiki – koń, który ciągnie dorożkę, zamienia się nagle w konika na biegunach, w środku nocy uczniowie idą do szkoły) z realizmem. Schultz był niezwykle zamknięty w sobie, uchodził za dziwaka, wręcz wizjonera. Główną inspirację twórczą stanowiło dla pisarza dzieciństwo. Poszukiwał usilnie tego, co w człowieku pierwotne, niecywilizowane. Fascynowała go fantastyka, wizyjność, alogiczność. Chętnie i często posługiwał się personifikacją, animizacją. Można w jego twórczości spotkać specyficzne słowa, symbole, pojawiają się też różnego rodzaju obsesje. Szeroko wbudowany jest erotyzm, ekonomika. Bruno Schultz świadomie łamał konwencje gatunkowe, tworzył odbiegającą od realistycznych tematów prozę.

Spadająca gwiazda

Firma, która zajmowała się wydawaniem płyty Britney Spears, dała sobie już dawno spokój z bezpośrednimi kontaktami z nią. Wolą rozmawiać przez menegera. Ten natomiast podziękował dla owocną współpracę i tak skończyła się długoletnia współpraca Księżniczki Popu z największą korporacją wydawniczą w całym show-biznesie. Zerwano współpracę, ponieważ od dłuższego czasu nie udało jej się zarobić dla nich żadnych pieniędzy. Odszedł też od niej jej prywatny stylista, fryzjer, a nawet szofer. Matka odwróciła się od niej, wybrała łatwy zarobek na sprzedawaniu książek, w której bez skrupułów opisuje niecenzuralne, dość burzliwe dzieciństwo gwiazdy. Jej siostra mimo szesnastu lat już w pewnym sensie przegrała życie, ponieważ zaszła w ciążę. Ogólnie, Britney, jest już dla poważnych muzycznych firm całkowicie niedochodowa. Jedyni, którzy aktualnie na niej zarabiają, to głodni sensacji dziennikarze brukowych gazet. Każde jej zdjęcie z ukrycia warte jest grube pieniądze. Jej były mąż wykorzystał jej sławę do wypromowania własnej osoby. Jednak porzucił ją z dwojgiem dzieci, a sam zajął się nie wypaloną karierą rapera i tańczerza break-dance. Generalnie jedyne, co ludzi interesuje w słowach Britney Spears, to czy chodzi o kolejne zdjęcie, w którym nie ma majtek lub pali skręta. Czyżby kompletne dno?

Państwo Polan

Wśród licznych plemion zamieszkujących środkową Europę wyjątkowo dobrą organizacją wyróżniali się Polanie. W swojej wędrówce udało im się znaleźć wyjątkowo korzystne miejsce, w którym to mogli się osiedlić i pozostać w spokoju, ponieważ nie niepokoiło ich żadne państwo sąsiednie. W pobliżu terenów zajmowanych przez Polan rezydowali wyłącznie przyjaźnie nastawieni Wiślanie oraz Słowianie połabscy. Plemię rozwijało się szybko i po pewnym czasie trzej legendarni władcy – Siemowit, Lestek i Siemomysł – założyli na tych terenach państwo Polan. Państwo było za ich panowania pogańskie, ponieważ żaden z trzech władców nie przyjął chrztu. W obecnych czasach Europa nie tolerowała już pozostawania w pogaństwie, więc prędzej czy później państwo zostałoby albo pokonane i poddane przymusowej chrystianizacji, albo też zupełnie zignorowane, nie liczyłoby się zupełnie wśród nawet mniejszych państw europejskich. Obowiązku tego dobrowolnie i chętnie dopełnił kolejny władca państwa – Mieszko I. Przymusowa chrystianizacja spotkała natomiast sąsiednie państwa, na przykład państwo Wiślan. Jego „pogański książę, bardzo potężny siedząc w Wiśle urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał” musiał wyrzec się pogańskich obyczajów pod presją innych narodów, jednak w przeciwieństwie do państwa Polan, państwo Wiślan nie przetrwało długo: przestało istnieć po niezbyt pokojowej ingerencji państwa wielkomorawskiego.

Kultura łużycka

Kultura łużycka była jedną z licznych kultur, które rozwijały się na ziemiach dawnej Polski w czasach, kiedy takiego państwa nie było jeszcze na mapie. Okres jej rozwoju przypada na lata od 1300 do 400 r. p.n.e., było to więc stosunkowo długo i między innymi dlatego kultura łużycka jest tak ważna. Przeprowadzono już wiele badań archeologicznych, doszukując się różnorodnych pozostałości tamtych czasów. Na podstawie znalezionych przedmiotów, fragmentów budynków czy kości stwierdzono, że ludzie nie prowadzili już koczowniczego trybu życia, ale osiedlali się na żyznych i obfitych w wodę i zwierzynę łowną terenach. Budowali drewniane osady – za doskonały przykład takiej osady może służyć Biskupin, choć archeolodzy nie są do końca pewni związków tego grodu z kulturą łużycką, istnieją przypuszczenia, że Biskupin może być nieco starszy. Gród obecnie zrekonstruowano, więc każdy może sobie obejrzeć, jak wyglądało życie w tamtych czasach. Biskupin otoczony jest obwarowaniami, co może świadczyć o licznych walkach, prowadzonych przez naszych przodków. Mieszkańcy pradawnych osad zdobywali, ale i sami byli zdobywani, stąd konieczność budowania fortyfikacji. Wał obronny skonstruowany był z wypełnionych ziemią lub gruzem drewnianych pudeł, naokoło niego z kolei tworzono falochron. W dno jeziora (stąd najczęściej osady budowano na wyspach, woda dawała naturalną ochronę) wbijano zaostrzone, mocne drągi. Fortyfikacje broniły dostępu do trzynastu rzędów drewnianych domów. Mieszkańcy grodów takich jak Biskupin zajmowali się rolnictwem, hodowlą, polowaniem, wyrabiali płócienne ubrania i różne pomocne narzędzia. Handlowali z różnymi innymi narodami, ponieważ część przedmiotów znalezionych w Biskupinie pochodziła z obszarów innych krajów. Do innych znanych pozostałości kultury łużyckiej należą dekoracyjne miecze antenowe.

Tren XV i XVI

Tren XV – W apostrofie zwraca się do Erato i natchnienia, pokłada w twórczości nadzieję na ukojenie bólu. Chce pisać wiersze, póki nie umarł z żalu.Płacz swój porównuje do płaczu krwawego. Porównuje swoją krzywdę do cierpienia Niobe, która straciła czternaścioro dzieci. Zwraca się do Niobe bezpośrednio, zadaje ironiczne pytanie, mówi, że straciła dzieci z własnej bezmyślności. Pyta, jak można chcieć żyć z takim cierpieniem. Pyta Apolla i Latone czenu nie pozwalają umrzeć Niobe, wskazuje im owody, dla których mogliby ją uśmiercić. Jednym z nich jej wina jaką ponosi Niobe, a drugim zwykła litość. Niobe, nawet zamieniona w kamień cały czas płacze i cierpi. Ból rodzica po śmierci dzieci niegdy się nie skończy i nie można go niczym ukoić. Tren XVI. Na początku autor określa swój ból. Ze smutku porzuca nie tylko pisanie, ale także obawia się czy nie straci życia. Zastanawia się czy to tylko sen, czy może niestety jednak jawa. Ironizuje, mówiąc o postawie stoickiej. Stwierdza, że człowiekowi szczęśliwemu łatwo mówić, że w czasie nieszczęścia zachowa się z takim samym spokojem i równowagą jak w godzinach dobrych. Kiedy jesteśmy młodzi nie myslimy o śmierci, lekceważymy ją. Kiedy dotknie człowieka smutek, nie potrafi żyć tak jak w czasach radości i szczęścia, według zasad, które są wtedy dla niego ważne. Śmiercią zaczynamy się przejmować dopiero, kiedy jest ona blisko. Zwraca się do Cycerona, dziwiąc się, że nie potrafił on zapanować nad emocjami w momencie opuszczania miasta. Z powodu śmierci nie anuje nad swoimi uczuciami. W sytuacji, gdy dotyka człowieka nieszczęście trudno zachować spokój. Cyceron sam wpajając ludziom zasady stoickie, sam nie potrafił wcielić ich w życie. Poeta odwołuje się do podobnych sytuacji w życiu ich obu. Okazuje się, że zasady stoickie ciężko jest wcielić w życie. Jedynym lekiem na rany jest czas. Ostatnia zwrotka to apostrofa do czasu z prośbami o wyleczenie ran. Wiersz ma budowę stroficzną i jest pisany strofą saficką ( 11 – 11 – 11 – 5)

Juliusz Słowacki

Kolejny poeta polski, który zaszczycił nas swoją twórczością w epoce romantyzmu. Urodził się 1809 roku, a dokładniej czwartego września. Pochodzi z małej miejscowości o nazwie Krzemieniec. Wywodzi się z rodziny szlacheckiej. Jego matka była osobą o wysoko rozwiniętej kulturze jak na owe czasy posiadała bardzo wysokie wykształcenie. Jego ojciec był jednym z wykładowców liceum znajdującym się w ich rodzinnym mieście Krzemieńcu. Prowadził wykłady z wymowy, poezji. Jego ojciec również pisał wiersze. Juliusza życie nie oszczędzało, jego ojciec zmarł na gruźlicę. Jego matka po pewnym czasie ponownie wyszła za mąż za Augusta Becu. Niestety ojczym słowackiego poniósł straszną śmierć, ponieważ zginął trafiony piorunem siedząc we własnym pokoju. Dzięki wysokim rentom, jakie zostały przyznane matce Słowackiego po obu mężach Juliusz i jego dwie przyrodnie siostry prowadziły godne życie. Nasz poeta swoją twórczość zaczął stosunkowo wcześnie. Po skończeniu nauki około roku 1828 zaczął podróżować. Bardzo lubił bywać na koncertach Chopina. Posługiwał się kilkoma językami wiec dzięki temu został zatrudniony w biurze dyplomatycznym Rządu nadwornego. Słowacki wyjechał z polski na zawsze.

„Dama w kąpieli”

Obraz pod tytułem „Dama w kąpieli” namalował Francois Clouet zwany Janet(Jahannet). Malarz manierystyczny przedstawiciel szkoły w Fontainebleau. Malował portrety i obrazy mitologiczne. Urodzony w Brukseli w roku około tysiąc czterysta osiemdziesiątym piątym,zmarły w Paryżu w roku tysiąc pięćset czterdziestym pierwszym. Dzieło pochodzi z roku około tysiąc pięćset siedemdziesiątko pierwszego. Namalowane na desce. Ma dość duże wymiary. Mierzy dokładni dziewięćdziesiąt dwa centymetry na osiemdziesiąt jeden centymetrów. Znajduj si w National Gallery of Art w Waszyngtonie. Na pierwszym planie siedzi w wannie tytułowa dama. Ukazana jest w akcie. Na wannie leżą w misce owoce i kwiaty. Na drugim planie widzimy sięgającego po owoc chłopca oraz mamkę karmiącą piersią. Trzeci plan zajmuje zaś wnętrze pomieszczenia. Znajduje się tam kominek, ściana oraz kobieta niosąca dzban z wodą. Na ścianie dostrzec można obraz o tematyce typowo średniowiecznej a mianowicie jednorożca pod drzewem na czerwonym tle.