Internet zamiast druku

W obecnych czasach coraz więcej czasu przeznaczamy na czytanie informacji znalezionych w stronach internetowych, czasopismach, gazetach, niż w tradycyjnych książkach. Dlaczego tak się dzieje? Przecież książki to najlepszy sposób na rozwój naszego umysłu, kształtowanie języka, mowy, poprawia nasz słownictwo. Są osoby, które pozostały przy tej formie spędzania czasu. Łączy tu przyjemne z pożytecznym. Nie tylko spędzają czas w sposób kreatywny, ale również dla nich przyjemny. Czytanie książek jest najlepszym sposobem na spędzanie czasu w czasie zimnych, długich wieczorów zimowych. Zamiast przeglądać kolejną stronę internetową, czy niewymagające specjalnej koncentracji czasopismo, można położyć się w łóżku pod kołderką z gorącą herbatą w towarzystwie ciekawej literatury.

Być może niektórym z nas czytanie książek kojarzy się z obowiązkiem, jaki spoczywał na nas w czasie szkolnej edukacji. Na niektórych nadal spoczywa. A wiadomo, że jeśli musimy coś robić, to wykonujemy to mniej chętnie, niż gdy z własnej woli chcemy tę czynność wykonywać. Ale do czytania książek można się przekonać tak jak do każdej innej czynności. Obowiązkowej lub nieobowiązkowej. Wystarczy chcieć. Ważnym aspektem tej dziedzinie są również nawyki wpojone przez rodziców oraz to co rodzic lub a co nie. Dużo się po rodzicach przejmuje, co nie jest regułą. Gdy dziecko widzi już jako małe, że rodzic spędza wolny czas na czytaniu książek, to samo chętnie je naśladuje i robi to samo. Jednak, gdy rodzic woli spędzać wolny czas na oglądaniu telewizji, to niech się nie dziwi, że dziecka nie będzie wychodziło z inicjatywą czytania książek. Dlatego warto już od najmniejszego wpajać dziecku to przyzwyczajenie, nawet, gdy dziecko nie jest jeszcze do końca tego świadom. Na przykład czytanie bajek na dobranoc do snu, tak żeby dziecko książki kojarzyły się z czymś dobrym.

Książki dla dzieci

Książki dla małych dzieci nie mogą być za trudne i skomplikowane. Dobrze, gdy zawierają duże ilustracji, napisane są dużymi literami i łatwym językiem. Dodatkowym plusem są bajki pisane wierszem. Dzięki temu dziecko może nauczyć się nowych słów, pamiętać nowe słowa poprzez kojarzenie rymów, nauczyć się ich znaczeń. Są różne sposoby rozwijające umysł dziecka, lecz warto wspomnieć, że jednym z lepszych jest zakrzewianie od małego książek w różnych postaciach. Początkowo łatwe bajeczki z ilustracjami, później gdzie dziecko samo nauczy się czytać to samo będzie chętnie do nich zaglądało, może polubić czytanie komiksów. Komiksy są również dobrym sposobem na kształtowanie wyobraźni dziecka. Tutaj nie tylko rozwija umiejętność czytania, ale również może się przyjrzeć animowanym postaciom z bajek. Może będzie próbowało naśladować te postacie, z którymi ma kontakt oczywiście w sposób graficzny, co jest dalszym etapem rozwoju jego umiejętności tym razem manualnych.

Oczywiście nie każde dziecko się do tego nadaje i chce to robić, ale jeśli samo się nie przekona i nie zrozumie, to nigdy się tego nie dowie. A im szybciej zacznie rozwijanie swoich kreatywności tym lepiej dla niego i dla rodziców. Gdy już zacznie edukację wczesnoszkolną, przedszkolną czy bezpośrednio szkolną, to łatwiej mu będzie przyswoić wiedzę i umiejętności tam przekazywane, dzięki wcześniejszej samodzielnej pracy z pomocą rodziców. Jeśli dziecku dobrze kojarzą się postacie z bajek, które ogląda w telewizji czy na dobranoc, to z chęcią będzie chciało się zapoznać z nimi za pomocą innych źródeł, takich jak wspomniane komiksy. Komiksy są czytanie chętnie nawet przez osoby, które nie są wielbicielami książek. Teks w nich zawarty nie jest napisany naraz, co powoduje milszą perspektywę z zapoznaniem się z nim. Dodatkowo każdy tekst ma swoją osobną ilustrację, co jest przyjemne nie tylko dla oka ale i samego faktu czytania. Można śmiało stwierdzić, że nie tylko dzieci są zwolennikami komiksów, bo dorośli też z chęcią skuszą się raz na jakiś czas na taka odmienną formę relaksu.

Komiksy

Wspomniane komiksy są prezentowane nie tylko w postaci książek, ale również można się z nimi spotkać także w czasopismach. Przykładem tutaj jest dość słynna kolekcja „Kaczora Donalda”. Jest postać z bajki znana każdemu z nas. Fakt – nie można generalizować, ale trzeba się bardzo postarać, by znaleźć osobę, która nie wie kim jest Kaczor Donald. Swoją sławę zawdzięcza dobranockom bardzo często emitowanym w telewizji. Jego duża oglądalność przez dzieci w rozległej kategorii wiekowej spowodowała, że losu bohatera mogliśmy śledzić na różne sposoby. W sklepach zaczęły się pojawiać komiksy ilustrujące perypetie głównego bohatera, o którym jest mowa oraz innych postaci z nim występujących. Były to systematyczne czasopisma z bajkami zawartymi w komiksach. Oczywiście w gazetach tych nie znajdowały się tylko komiksy, ale również inne atrakcje wzmacniające zawartość czasopisma. Dodatkowym kuszącym elementem były prezenty niespodzianki, na które z niecierpliwością oczekiwały dzieci.

Był to dobry sposób na to, by jeszcze bardziej zachęcić na śledzenie losów bohatera i jego przyjaciół. Oprócz komiksów w postaci czasopisma, pojawiły się również komiksy zawarte w tomikach książek. Dostępne były kolejne części książek w sklepach,księgarniach kioskach, w których opisane były losy Donalda, jego ukochanej Daizzy i trzech bratanków: Hyzia, Dyzia i Zyzia. Były to tomy kikuset stronicowe, ale napisane w tak lekki sposób, że ich treść można czytać po kilka razy. Elementem wzmacniającym atrakcyjność komiksów, jest to, że są napisane w zabawny sposób. Nie dość, że cały czas towarzyszy nam ulubiony bohater, może robi on w to w sposób zabawny, pozytywnie wpływający na nasz nastrój. Dlatego też, jak już wcześniej wspomniałam, nie tylko dzieci sięgają po komiksy, ale również ich rodzice. Mam różne komiksy. Oprócz opisanego jak przykład Kaczora Donalda jako postaci bajkowej, w komiksach mogą być zawarte inne postacie czy perypetie niekoniecznie związane z życiem bajek.

 

Jakie książki czytamy

To jakie książki czytamy i preferujmy zależy od naszego gustu. Jeśli w ogóle czytanie książek sprawia nam przyjemność, to jest między innymi zasługa dużej dostępności na rynku. Oprócz tego, że możemy zakupić książkę ulubionej serii, to możemy również wypożyczyć w bibliotece. Zależy jakie są nasze ambicje. Czy wolimy mieć w domowym składzie książki własne, do dyspozycji wtedy, kiedy mamy na to ochotę, czy satysfakcjonuje nas wypożyczenie w bibliotece, przeczytanie i zwrot nieuszkodzonej książki. Osoby, które naprawdę pasjonują się czytaniem książek, są skore do tego by wydawać pieniądze na kolejną książkę z ich ulubionej serii. To tak, gdy idola jakiegoś zespołu nie satsfakcjonuje pożyczenie od kogoś płyty, czy ściągnięcie nie oryginalnych piosenek z internetu. Woli kupić własną płytę. Bo w końcu jest pasjonatem. Dobrze mieć jakieś hobby. Podobnie jest z osobami, które uwielbiają czytać książki zwłaszcza swojego ulubionego autora.

Co z niego za pasjonat, jeśli w domu nie ma żadnej książki swojego „góru”. Oczywiście są tez tacy. Czytają bo lubią książki z danej serii. A przeczytają, gdy będą mieli możliwość dostać daną książkę do ręki. Oprócz biblioteki, można też skusić się na pożyczenie od znajomego, jeśli będzie chciał to zrobić oczywiście. Jeśli konkretny autor pasjonuje nas wyjątkowo, to z chęcią śledzimy jego losy. Nie tylko życia zawodowego, to jakie dzieła zamierza wydać, ale również jego życie prywatne nie jest nam obce. Jeśli już skusimy się na kolejna książkę z nieoczekiwanej serii, to nie pozostaje nam nic innego jak rzucić wszystko inne dookoła i wpaść w wir czytania. Na podobnej zasadzie jest zaopatrzenie w następnej część książki jednej serii. Wtedy oczekiwania są chyba jeszcze większe, niż inna książka. Jesteśmy ciekawi jak się potoczą losy naszego bohatera. W trakcie oczekiwania następnej części, w międzyczasie dla przypomnienia możemy czytać wcześniejsze części ku przypomnieniu. A wydanie następnej części jest tuż, tuż…

Adaptacje książek

Książki i filmy bardzo często są ze sobą powiązane. Coraz częściej jeat zauważalne, że nagrywane filmy są tworzone na podstawie jakiejś książki. Dobrze jest, zanim obejrzemy film wzorowany właśnie na książce, zapoznać się z jego treścią. Wtedy mamy dobre porównanie związane z jego zawartością, fabułą. Możemy się odnieść do tego czy nasze oczekiwania zostały spełnione czy nie. Czytając książkę mamy pewne wyobrażenie odnośnie tego, jak będzie wyglądał film. Jednak ze względu na wiele poruszanych wątków oraz liczność ich występowania, trudno jest to wszystko zawrzeć w dwugodzinnym filmie. Dlatego pewne treści są ucinane, inne modyfikowane, co nie zawsze sprawia, że film jest atrakcyjny. Zazwyczaj po obejrzeniu filmy, opinie widzów są następujące: „Książka lepsza”. Osoby, które nie czytała wcześniej książki nie mają takiego porównania. Dlatego najrzetelniejszą opinią mogą się wykazać osoby, które mają punkt odniesienia w postacji literatury. Można się również spotkać z odwrotną sytuacją.

Po zapoznaniu się z treścią filmu, widz się tak zafascynował, że postanowił sięgnąć po książkę i z nią się również zapoznać, by mieć odpowiednie porównanie. Może kolejność nie ta sama, ale efekt i opinia podobna. Jest to coraz powszechniejsze zjawisko, że każda część danej książki czy sagi ma swoje odzwierciedlenie w postaci filmu. Wcześniej tak nie było. Były książki i się je czytało. Człowiek był zdany na własną wyobraźnię. Teraz są czasy dla wygodnych. Chcę się zapoznać z fabułą, ale nie tracąc przy tym za dużo czasu, więc wybieram opcję filmową. Niestety nie jest to aż tak rozwijająca forma zapoznania się z treścią. Jest ona bardziej „leniwa” i nie przedstawia wiele szczegółów, które zawarte są w książce. Jest to kwestia subiektywna każdego z nas czy wolimy zapoznać się perypetiami bohaterów za pomocą książki, czy jesteśmy niewymagający i zadowoli nas film. Nic na siłę. Ale czasami rzeczywiście warto sięgnąć po książkę, by mieć świadomość tego na jakiej podstawie bazowane są filmy.

Książki czytane z pasją

Fanatycy czytania książek mają o tyle dobrze, że czytanie tekstów przychodzi im z chęcią i nie sprawia żadnych problemów ze skupieniem. Jest to kwesta wprawy. Takim osobom znacznie szybciej idzie czytanie, niż osobom, którym nawet ściągnięcie książki z półki sprawia problem. Osoby lubiące i co za tym idzie potrafiące szybko czytać, łatwiej przyswajają wiedzę, bo są do tego przyzwyczajone. Może nie jest to tak przyjemne jak nieobowiązkowe zapoznawanie się z interesującą ich literaturą, ale na pewno szybciej przyswajają tekst, niż osoby, które czytają rzadko. Być może osoby, które nie czytają książek z chęcią zaglądają do stron internetowych i tam zapoznają się z różnymi tekstami. Na pewno nie są to książki:). Zazwyczaj bieżące informacje o tym co się dzieje na świecie. Jak najbardziej są zawarte na internecie książki w formacie pdf, ale kto chce się męczyć przed komputerem i czytać książkę, jeśli nie ma chęci robić tego z książkami. Oprócz lekkich tekstów zawartych w internecie, które możemy poczytać w wolnym czasie, możemy również zapoznać się z treścią różnych brukowców.

Mniej lub bardziej rzetelnych Są też magazyny zajmujące się głównie plotkami związanymi z życiem gwiazd. Zastanawiające jest to, że na czytanie takich rzeczy społeczeństwu nie jest szkoda czasu. Przecież takie teksty nie są zbytnio rozwijające. Plusem jest ewentualnie znajomość życia gwiazd, którą można się pochwalić w trakcie spotkania towarzyskiego. Zależy jaką wiedzą chcemy się poszczycić. Warto dodać, że często perypetie życiowe znanych aktorów czy piosenkarzy niekoniecznie są prawdziwe. Po prostu prasa musiała coś opisać, ale jeśli chcemy śledzić ich życie (bez różnicy czy prawdziwe czy nie), to przecież nikt nam tego nie zabroni. Ważne, że o gwiazdach mówi się cokolwiek. Dla części z nich nieistotne jest to, czy jest to prawda czy nie. Ważne, że jest głośno. Dlatego może lepiej rzeczywiście skusić się na książkę, która od początku do końca „trzyma się kupy”, niż tracić czas na brukowce, których przekaz jest niekoniecznie klarowny i jasny.